woman in style

Moje idealne pędzle do makijażu

Foto: Aleksandra Stawicka

Wydawać by się mogło, że dobór odpowiednich pędzli do codziennego makijażu, to banalna sprawa. Nic bardziej mylnego! Jak wybrać odpowiednie pędzle? Ile pędzli potrzebuję? Czy muszę kupować cały zestaw? Syntetyczne czy naturalne? Jak półka cenowa? To tylko kilka z pytań, jakie zadajecie mi na indywidualnych lekcjach makijażu lub kursach dla początkujących wizażystów.  

Postanowiłam przygotować zestawienie moich ulubionych pędzli do makijażu, które mogę polecić Wam z czystym sercem. Starałam się wyselekcjonować z moich zbiorów tylko prawdziwe perełki, które umilą Wam makijaż oraz zostaną z Wami naprawdę długo.

Pamiętajcie, że jeżeli odpowiednio dbamy o nasze pędzelki, posłużą nam one wiele lat.

Syntetyki czy naturalne? 

Czy lepszy pędzel naturalny czy syntetyczny, to odwieczne spory wśród wizażystów i sympatyczek makijażu. Swego czasu dość popularna była opinia, że syntetyczne pędzle najlepiej się sprawdzą do produktów “mokrych”, a naturalne włosie idealnie nadaje się do rozcierania produktów suchych i pudrowych. Dzisiejsze technologie i współczesne włosie syntetyczne mają tak doskonałą jakość, że częściej zaczynamy sięgać po taki właśnie pędzel.

Piękna skóra 

Najważniejsza dla mnie w całym makijażu jest zawsze skóra. Gwarantuję Wam, że najpiękniejszy makijaż oczu przy niedbale wykonanym makijażu skóry, całkowicie traci. Skóra jest naszą wizytówką. Odpowiednio zadbana oraz pomalowana, odbiera nam lat, upiększa czy ukrywa niedoskonałości cery.

Moim ulubionym pędzlem do nakładania podkładu jest niezmiennie Fenty Beauty nr 110 (Sephora).

Jest to syntetyczny pędzel, który sprawił, że nakładanie podkładu jest dla mnie czystą przyjemnością. Jego idealna gęstość cudownie ułatwia mi pracę.  Pędzel ten jest dobrą propozycją dla laików lub leniwców, którzy ograniczają się tylko do pędzla przy nakładaniu podkładu. Pamiętajcie też, że nie każdy podkład, lubi się z mokrą gąbką do makijażu.

Jeżeli już sięgam po gąbkę do aplikacji podkładu, to ostatnio najczęściej wybieram gąbkę od marki Lovely. Ma idealną miękkość oraz dobrą cenę. Dostaniecie ją w drogeriach Rossmann.

Zazwyczaj przy temacie gąbek i pędzli do podkładu pytacie o produkty do ich czyszczenia. Podkład niestety jest produktem, który szalenie trudno się spiera. Olejek do kąpieli ISANA z Rossamanna oraz antybakteryjne mydło PROTEX to od dziś Wasi idealni sojusznicy. Wyczyszczą każdy brudny pędzel i wszystkie gąbki spisane już przez Was na straty.

Jeżeli chodzi o pędzle do pudru, różu, bronzera i rozświetlacza, to moje serce dawno temu skradły pędzle M Brush od Maxineczki. Są to nr 02, 040309.

Pędzel najgrubszy nr 02 używam do aplikacji pudu (jak już go używam, ponieważ jak wiecie, nie lubię się pudrować).

Pędzel nr 09 jest moim idealnym pędzlem do różu, uwielbiam jego kształt.

Z kolei pędzel nr 04 polecam do nakładania rozświetlacza, idealnie też ten model sprawdzi się do pudru czy różu. Lubię w pędzlach Maxi to, że można je wykorzystywać wg uznania, na swój sposób Ty decydujesz do czego będziesz go używać. Bardzo mi się podoba taka wielofunkcyjność.

Pędzel nr 03 jest dobrze wyprofilowany. Dzięki ściętej końcówce doskonale blenduje bronzer. Jego kształt ułatwi aplikacje bronzera nawet makijażowemu laikowi.

Makijaż oczu

W makijażu oczu lubię pędzle o włosiu naturalnym, które dają mi piękne miękkie roztarcie. Często też sięgam po pędzle syntetyczne lub o włosiu naturalno- syntetycznym. Włosie syntetyczne jest najlepsze do aplikacji różnego rodzaju pigmentów sypkich. Moi ulubieńcy to Zoeva nr 227 228, 230 (super do dolnej powieki) oraz M brush od Maxineczki nr 12 (malutki włochacz do rozcierania cieni na dolnej powiece), 11 i 06.

Brwi

Od lat moim ulubionym pędzlem do makijażu brwi jest Zoeva nr 322  oraz od niedawna Kontigo nr 05. Pędzelek od Zoevy jest masywniejszym pędzlem do brwi, ale mimo jego dużych rozmiarów bardzo przyjemnie się nim stylizuje brew cieniem. W przypadku korzystania z pomady, proponuję drobniejszy pędzelek i bardziej precyzyjny pędzelek.

Usta

Bardzo długo szukałam odpowiednich pędzli do makijażu ust. Pomadki i błyszczyki często niszczą i odkształcają włosie. Po długich poszukiwaniach, trafiłam na swoje idealne narzędzia- nylonowe pędzelki dla artystów malarzy.

Możecie je dostać w sklepie dla plastyków czy nawet w Empiku. Kosztują grosze, a praca nimi to czysta przyjemność. Dodatkowo znajdziecie tam też świetne propozycje pędzelków do kresek. Ja jestem przywiązana do marki Happy Color, którą możecie znaleźć m. in.  w Empiku.  Ja zazwyczaj wybieram pędzelek o nr 06.

xoxo, Kasia